Wicher też auto …

demon/ Listopad 16, 2016/ Zestaw opowiadań emigracyjnych

Nigdy nie chciałem mieć samochodu , ale po kupnie psa ,który wazy 45 kilo , bądzmy szczerzy – samochód był koniecznością by gdziekolwiek móc sie razem ruszać.
Razem z Miećką siedliśmy w piątkowe popołudnie i zrobiliśmy „burzę móżgów”.Gdy 2 litry pękły bezlitośnie a ja żygałem pod siebie, moja Miecia walnęła pięścią w stół prawie go łamiąc i wykrzyknęła: ttyyyyyy, wwhfhfhfhh,ju shdujshdhhujh….bladzzzztyyytttgffv !!!!…po czym padła bezwładna na sofę obok mnie .
Następnego dnia opijaliśmy podjęcie decyzji kupna samochodu.
Tak więc po kilku perypetich z bankami, kredytami, butelkami, itp. w końcu znalezlismy samochód naszych (Mieci..) marzeń. Był to CITROEN XSARA PICASSO!
Byłem sceptycznie nastawiony , ale młody sprzedawca zachęcił mnie do jego kupna pod pozorem oszcz€dnego spalania, kosztw utrzymania , bla,bla bla…
Na boku dyskretnie mi szepnął na uszko ,że w tym samochodzie cipki mnie okleją .Jak na razie jedno co mnie okleja to faktury od mechanika, ale postanowiłem ,że będę cierpliwy…
Jescze jedną kwestią która nie dawała mi spać ,był wybór imienia dla mojej super bryki. Wiem ,że nazywa sie CITROEN jakoś tam , ale to tylko robocza nazwa. Każdy Samiec Alfa ma swojego rumaka, który nosi zajebiste imię, np. ZORRO i jego koń TORNADO, itp.
Przez głowe mi przeszło, że może nazwę go Cipkowóz, ale jak wiadomo to niezbyt oryginalne , gdyz Cipkowóz był tylko jeden:
descarga

Po drugie , z mojej Superbryki , jaka by nie była super, to żaden „Cipkowóz”. Jedyne cipki jakie w nim wożę, to cipka mojej żony i cipka mojej suki (wbrew pozorom to nie jedno i to samo, w tym drugim przypadku chodzi o mojego psa… ). I wtedy pomyślałem znowu o Zorro i jego koniu. Wiedziałem, że Tornado to będzie lekkie przegięcie, ale WICHER będzie adekwatne…

Oto wierszyk , który znalazłem na stronie mojego kolegi , a który idealnie opisuje mój samochodzik:

Rubaszne auto
uczesana modnym lakierem maska
z oczami reflektorów
i dołeczkami świateł przeciwmgielnych
kryje pod uśmiechem zderzaka
świat części spragnionych miłości
wystarczy przekręcić kluczyk
a trybiki zaczną taniec godowy
setki części szaleńczo zawspółżyje
cylindry rozchylą się ochoczo
w stronę rozrządnych głowic
tłoki zaczną przesuwać się
w górę i w dół w górę i w dół
kilka tysięcy suwów na minutę
rozpala wolę prędkości
układ smarowania rozprowadza olejowe lubrykanty
suwy sprężania i ssania wymieniają zalotnie spojrzenia
silnik spręża się niecierpliwie
czeka na wtrysk z gorącego paliwa
drży w oczekiwaniu bo
moment obrotowy nadchodzi
zaraz osiągnie samozapłon szczęścia
rozpłynie się życiodajny płyn
po stalowych mięśniach
ucichnie tupot 115 tysięcy koni
konserwatywny układ chłodzenia
i wstrzemięźliwy układ hamowania
zaczną się panoszyć z triumfem

I to by było na tyle – ciao!

Be Sociable, Share!